- Bez takich - mówię i zabieram rękę. - Skąd znacie mojego tatę? - pytam się zdziwiona, a Harry siada na swoim miejscu.
- Twoi rodzice próbowali ponownie zabić SAMI-WIECIE-KOGO, ale gdzieś zniknęli - mówi... Liam!
- Kim jest ten, którego imienia boisz się powiedzieć? - pytam się zaciekawiona faktem iż boi się tego powiedzieć.
- Lord Voldemort - mówi, a pociąg zaczyna się chwilowo chwiać.
- Kto?
- Drugi najpotężniejszy czarnoksiężnik na świecie - mówi Zayn, a ja rozszerzam z nie do wierzenia oczy.
- A kto jest pierwszy?
- Twój tata i Profesor McGonagal - mówi cicho Louis. Spuszczam głowę.
- Skoro zabili wiecie kogo, to czemu jeszcze raz go musieli zabijać? - pytam się i podnoszę głowę.
- Nie wiedzieli, że ma jeszcze ósmego Horkruksa - mów Harry, a ja oblizuję usta.
- Co to Horkruks? - mówię, bo praktycznie nic o tym nie wiem.
- Kiedy ktoś cię zabije, to wtedy nie możesz umrzeć, bo cząstka twojej duszy jest w Horkruksie. Horkruks może byś zwykłym przedmiotem. Na przykład bransoletką - mówi Niall, a ja kiwam głową.
- Zniszczyli ósmego Horkruksa? - pytam, a Liam wzdycha.
- Nie - odpowiada za Liam'a Louis. - Nawet nie wiemy, czy nie ma ich więcej.
- To okropne - mówię i zatykam ręką buzię.
- Ale prawdziwe - mówi Harry.
- Drugi najpotężniejszy czarnoksiężnik na świecie zabił mojego tatę? - mówię zdziwiona.
- Tak. Chyba. Nikt nie zna prawdziwego zakończenia tej historii - mówi Zayn.
- Coś tu jest nie tak - mówię z grymasem i wyciągam swoją różdżkę. - Wiecie kogo to różdżka? - pytam ich się, a Liam delikatnie ją zabiera z moich rąk. Ogląda ją z każdych stron.
- To różdżka Czarnego pana, Voldemotra - kolejne chwianie się pociągu.. Liam oddaje mi różdżkę, a ja ją szybko chowam.
- Jestem głodny - mówi cicho Niall. Ja chichoczę. Wyciągam swój naszyjnik od mojego taty, kiedy ostatni raz się z nim widziałam. Zdejmuję go i mocno ściskam.
- Co to? - pyta Harry, a ja się lekko uśmiecham.
- Naszyjnik od mojego taty - odpowiadam.
- Nie da się jego otworzyć? - tym razem pyta siedzący obok mnie Louis.
- Nie wiem, ale możemy spróbować - mówię i wyciągam jedną ręką różdżkę. Drugą ręką trzymam za łańcuszek. Kieruję swoją różdżkę na wisiorek.
- Znasz zaklęcie? - pyta Niall.
- Tak. Ciekawe jak mi pójdzie. Nigdy nie czarowałam - przyznaję chłopakom, a oni się uśmiechają. - Alohomora - mówię głośno, a naszyjnik się otwiera i wypada natychmiastowo z mojej dłoni.
- Kto?- Drugi najpotężniejszy czarnoksiężnik na świecie - mówi Zayn, a ja rozszerzam z nie do wierzenia oczy.
- A kto jest pierwszy?
- Twój tata i Profesor McGonagal - mówi cicho Louis. Spuszczam głowę.
- Skoro zabili wiecie kogo, to czemu jeszcze raz go musieli zabijać? - pytam się i podnoszę głowę.
- Nie wiedzieli, że ma jeszcze ósmego Horkruksa - mów Harry, a ja oblizuję usta.
- Co to Horkruks? - mówię, bo praktycznie nic o tym nie wiem.
- Kiedy ktoś cię zabije, to wtedy nie możesz umrzeć, bo cząstka twojej duszy jest w Horkruksie. Horkruks może byś zwykłym przedmiotem. Na przykład bransoletką - mówi Niall, a ja kiwam głową.
- Zniszczyli ósmego Horkruksa? - pytam, a Liam wzdycha.
- Nie - odpowiada za Liam'a Louis. - Nawet nie wiemy, czy nie ma ich więcej.
- To okropne - mówię i zatykam ręką buzię.
- Ale prawdziwe - mówi Harry.
- Drugi najpotężniejszy czarnoksiężnik na świecie zabił mojego tatę? - mówię zdziwiona.
- Tak. Chyba. Nikt nie zna prawdziwego zakończenia tej historii - mówi Zayn.
- Coś tu jest nie tak - mówię z grymasem i wyciągam swoją różdżkę. - Wiecie kogo to różdżka? - pytam ich się, a Liam delikatnie ją zabiera z moich rąk. Ogląda ją z każdych stron.
- To różdżka Czarnego pana, Voldemotra - kolejne chwianie się pociągu.. Liam oddaje mi różdżkę, a ja ją szybko chowam.
- Jestem głodny - mówi cicho Niall. Ja chichoczę. Wyciągam swój naszyjnik od mojego taty, kiedy ostatni raz się z nim widziałam. Zdejmuję go i mocno ściskam.
- Co to? - pyta Harry, a ja się lekko uśmiecham.
- Naszyjnik od mojego taty - odpowiadam.
- Nie da się jego otworzyć? - tym razem pyta siedzący obok mnie Louis.
- Nie wiem, ale możemy spróbować - mówię i wyciągam jedną ręką różdżkę. Drugą ręką trzymam za łańcuszek. Kieruję swoją różdżkę na wisiorek.
- Znasz zaklęcie? - pyta Niall.
- Tak. Ciekawe jak mi pójdzie. Nigdy nie czarowałam - przyznaję chłopakom, a oni się uśmiechają. - Alohomora - mówię głośno, a naszyjnik się otwiera i wypada natychmiastowo z mojej dłoni.